Gospodarka

Mercosur otwiera rynek soków. Dla polskiego koncentratu to 700 tysięcy euro

14.06.2026
Udostępnij artykuł:
Od 1 maja umowa UE–Mercosur działa już tymczasowo, a wraz z nią ruszyło wygaszanie ceł — także na sok jabłkowy, sztandarowy polski produkt eksportowy. Polska, największy w Unii producent zagęszczonego soku jabłkowego, głosowała przeciw porozumieniu. Bo gdy policzyć, ile realnie da nam jego sokowy rozdział, wychodzi 700 tys. euro w pierwszym roku — przy imporcie wołowiny, drobiu i cukru, który dopiero ma przetestować rynek.
Polskie jabłka — surowiec dla koncentratu, którego jesteśmy unijnym liderem eksportu.
Polskie jabłka — surowiec dla koncentratu, którego jesteśmy unijnym liderem eksportu.

Umowę UE–Mercosur podpisano 17 stycznia 2026 r. w Paragwaju, a od 1 maja obowiązuje tymczasowo jej filar handlowy. Dla rynku soków oznacza to stopniowe znoszenie ceł: na sok jabłkowy preferencje wchodzą przez cztery lata, a od piątego roku handel ma być bezcłowy. Cła na sok pomarańczowy — główny produkt sokowy Mercosuru — wygaszane będą dłużej, przez 8–11 lat.

 

Polska jest w tym równaniu stroną, która ma najwięcej do zyskania — przynajmniej w teorii. To największy producent i eksporter zagęszczonego soku jabłkowego (ZSJ) w Unii. W sezonie 2023/2024 wyeksportowaliśmy 249,4 tys. ton koncentratu, z czego 40 proc. wartości trafiło do Niemiec. Polski koncentrat płynie więc przede wszystkim w głąb Unii, nie za ocean.

 

Korzyść z sokowego rozdziału umowy jest dla polskiego sadownictwa symboliczna. Przy średniej strukturze przywozu z lat 2023–2025 oszczędności na cłach to około 700 tys. euro w pierwszym roku i niespełna 6 mln euro w dziesiątym. Powód jest prosty: przez ostatnie siedem lat polski eksport soków do krajów Mercosuru nie przekroczył 1 tys. ton rocznie. Brazylia, choć liczy ponad 200 mln konsumentów, importuje raptem 14 tys. ton soku jabłkowego rocznie — i kupuje go w Chinach, Argentynie, Chile oraz na Węgrzech, nie w Polsce.

 

Chcesz sprzedać lub kupić jabłka? Zachęcamy do dodania ogłoszenia w naszej Giełdzie Jabłek.

 

Druga strona bilansu wygląda inaczej. Jeszcze w grudniu 2025 r. Parlament Europejski i Rada UE uzgodniły mechanizm dwustronnej klauzuli ochronnej dla wrażliwych produktów rolnych z Mercosuru — wołowiny, drobiu, cukru, etanolu, ryżu i miodu. To te kategorie, a nie sok, budzą obawy o napływ taniego towaru. Przeciw umowie zagłosowały Polska, Austria, Francja, Irlandia i Węgry.

 

Umowę firmowano w Ameryce Południowej, a jej skutki zważą się w polskich przetwórniach i oborach. Dla sadownika sokowy zysk liczony w setkach tysięcy euro pozostaje hasłem z komunikatu; realnym testem będzie to, czy preferencje dla południowoamerykańskiego surowca nie podetną cen po stronie, na której Polska naprawdę liczy się na unijnym rynku.

 

źródło: Rada UE, Komisja Europejska

avatar
Redakcja Igrit.pl
Oceń ten artykuł
(0/5 na podstawie 0 głosów