Burza weszła nad powiat grójecki około północy, a najgorsze przyszło godzinę później. Przez region przeszły dwie superkomórki, z porywami wiatru powyżej 100 km/h i gradem wielkości pięciozłotówki. Lód leżał na ziemi jeszcze o ósmej rano, ponad sześć godzin po opadzie.
Gminy, z których zgłoszono straty
Najmocniej oberwał Jasieniec. Sadownicy z pasa od Bartodziejów po Wolę Łychowską mówią o zniszczeniach bliskich całkowitym, bez różnicy na gatunek owocu. Wiatr wywracał całe rzędy drzew razem z rusztowaniem, grad zdarł korę i liście, a owoc został potłuczony. Jabłko było już wyrośnięte i gotowe do zrywu, więc każde uderzenie lodu zapisało się na skórce.
Ucierpiały nie tylko sady. Plantacje malin i truskawek powtarzających owocowanie zostały zrównane z ziemią, straty notują też warzywa polowe. Dla części gospodarstw sezon skończył się tej nocy.
Chcesz sprzedać lub kupić jabłka? Zachęcamy do dodania ogłoszenia w naszej Giełdzie Jabłek.
Nawałnica trafiła w region, który i tak miał najgorszy sezon od lat. GUS opublikował wstępny szacunek 31 lipca: owoce z drzew 3,4 mln ton, o 18,6% mniej niż rok wcześniej, jabłka 3,1 mln ton, o 19,5% mniej. Urząd wymienił wtedy trzy przyczyny — kwietniowe przymrozki, suszę i fale upałów. Nocy z 10 na 11 sierpnia w tej liczbie jeszcze nie ma.
To drugie uderzenie w te same gospodarstwa w jednym sezonie. Po wiosennych przymrozkach gmina Jasieniec przyjmowała wnioski o szacowanie szkód od 6 do 22 maja, Warka od 11 do 22 maja. Część sadowników z tamtej listy stoi teraz pod tym samym drzewem po raz drugi, tylko że tym razem owoc leży na ziemi.
źródło: GUS, relacje sadowników z zagłębia grójeckiego




