Cena maliny w sklepie — nierzadko 11.99 zł za niewielkie opakowanie — żyje własnym życiem, oderwanym od tego, co dostaje producent. Plantator z rejonu wareckiego, prowadzący nowoczesną uprawę pod osłonami, rozłożył swoje rzeczywiste koszty z 2025 r. na czynniki pierwsze.
- Koszty zmienne i bezpośrednie to około 258 tys. zł na hektar, a koszty stałe gospodarstwa kolejne 150 tys. zł - wylicza plantator z rejonu wareckiego. - Łącznie daje to około 408 tys. zł rzeczywistych wydatków poniesionych na produkcję malin w 2025 roku na 1 hektar.
Na tę sumę składają się środki ochrony roślin, nawozy, opakowania, praca ludzi przy zbiorze, paliwo, naprawy sprzętu, certyfikacja i koszty administracyjne. To wydatki samej produkcji — bez amortyzacji inwestycji w plantację.
Chcesz sprzedać lub kupić maliny? Zachęcamy do dodania ogłoszenia w naszej Giełdzie Owoców.
Sam start kosztuje fortunę. Założenie hektara nowoczesnej uprawy tunelowej to wydatek liczony w setkach tysięcy złotych — i to sprzed kilku lat, przed ostatnią falą drożyzny.
- W 2022 roku, gdy zakładaliśmy drugą taką plantację, koszt założenia 1 ha takiej uprawy wynosił około 700 tys. zł netto - mówi producent.
Próg rentowności wyznacza plon, a ten bywa kapryśny. Aby uprawa wyszła na zero przy średnich cenach rynkowych, plantacja musi wydać ponad 13 ton owoców z hektara. W dobrym sezonie schodzi z niej 22–25 t/ha, ale w słabszym — naznaczonym suszą, upałem czy presją chorób — bywa, że tylko 15 t/ha. Wtedy każdy kilogram poniżej progu to realna strata.
Po stronie producenta ceny też nie są imponujące. Za pudełko 125 g malin deserowych plantator dostaje 5–6 zł na początku i końcu sezonu, gdy podaż jest niska, ale w szczycie zbiorów stawka spada do 3–4 zł, a bywa, że niżej. To z tej kwoty — nie z 12 zł w sklepie — trzeba pokryć 408 tys. zł kosztów na hektar.
źródło: relacja plantatora (rejon warecki)




