Gospodarka

Masło najtańsze od szoku z 2024 roku. Ale jesienią kostka znów ma kosztować nawet 7 zł

24.06.2026
Udostępnij artykuł:
Kostka masła w detalu wróciła do poziomu sprzed cenowego szoku z jesieni 2024 roku — w kwietniu br. średnio 5,45 zł, a w maju o 36,8 proc. taniej rok do roku. Analitycy ostrzegają jednak, że to dołek przejściowy: po wakacyjnym minimum ceny mają ruszyć w górę i pod koniec roku wrócić w okolice 6-7 zł.
Ceny w detalu wróciły do poziomu sprzed szoku z jesieni 2024.
Ceny w detalu wróciły do poziomu sprzed szoku z jesieni 2024.

Rynek masła w Polsce przeszedł w latach 2023-2026 jedną z najbardziej dynamicznych zmian cenowych w całym sektorze FMCG — wynika z analizy UCE Research, Uniwersytetu WSB Merito i Shopfully Poland. Zestawiono w niej blisko 50 tys. cen detalicznych z ponad 48 tys. sklepów należących do 62 sieci handlowych. Punktem przełomowym był październik 2024 roku, gdy średnia cena kostki 200 g (uśredniona z cen regularnych i promocyjnych) skoczyła z 5,47 zł we wrześniu do 8,44 zł.

 

- Patrząc na twarde dane, wyraźnie widać, że to był skok o ponad 54 proc. w ciągu zaledwie miesiąca. W przypadku produktu pierwszej potrzeby taka zmiana jest zjawiskiem wyjątkowym i wskazuje na silny szok kosztowo-podażowy - komentuje Robert Biegaj, współautor analizy z Shopfully Poland.

 

Wcześniej rynek był spokojny. W 2023 roku ceny masła utrzymywały się przez większość roku w przedziale 5-7 zł za kostkę, a najtańszy był sierpień — średnio 5,13 zł. Sieci handlowe traktowały wtedy masło jako produkt przyciągający klientów i ograniczały na nim własne marże.

 

Jesień 2024 roku odwróciła ten układ. Po październikowym skoku ceny rosły dalej — w listopadzie średnia wyniosła 8,56 zł, a w grudniu osiągnęła rekordowe 8,99 zł. Rynek nie wrócił już do poziomów z 2023 roku.

 

- Wynikało to z wyższych cen tłuszczu mlecznego i ograniczenia podaży mleka w Europie. Jednocześnie producenci i handel nadal odczuwali skutki wysokich kosztów energii, transportu i przetwórstwa, a po okresie wojny cenowej sieci ograniczyły skalę promocji - analizuje Robert Biegaj.

 

Rok 2025 był okresem stabilizacji na wysokim poziomie — średnie ceny trzymały się w przedziale 7,3-8,1 zł za kostkę. Wyraźniejsza korekta przyszła dopiero w tym roku: średnia cena spadła z 6,89 zł w styczniu do 5,45 zł w kwietniu, a w maju masło było o 36,8 proc. tańsze rok do roku. To pierwszy tak głęboki spadek od jesieni 2024 roku.

 

Obecne spadki nie oznaczają jednak powrotu rynku do realiów z 2023 roku. Dla producentów mleka istotniejszy bywa kierunek niż sam poziom półkowy: tanieje tłuszcz mleczny, a podaż surowca w Europie się odbudowuje — te same czynniki, które dwa lata temu wywindowały notowania, dziś działają w drugą stronę. Analitycy spodziewają się, że presja spadkowa utrzyma się do końca półrocza, a w czerwcu i lipcu średnie ceny mogą chwilowo zejść w okolice 5 zł za kostkę, zwłaszcza przy zaostrzeniu wojny promocyjnej między dyskontami.

 

Druga połowa roku ma jednak przynieść odwrócenie trendu.

 

- Po wakacyjnym minimum ceny ponownie zaczną rosnąć i pod koniec roku mogą wrócić w okolice 6-7 zł za kostkę. Największe podwyżki mogą być widoczne przed Bożym Narodzeniem - podkreślają analitycy z UCE Research.

 

Nie ma to być jednak powtórka z 2024 roku. Sytuacja podażowa w Europie jest dziś stabilniejsza, a sieci handlowe mocniej konkurują o klientów, więc bardziej prawdopodobna jest stopniowa zwyżka niż kolejny szok cenowy. Sam rynek masła pozostaje przy tym silnie sezonowy — najniższe ceny przypadają zwykle na lato i początek jesieni, najwyższe na IV kwartał.

 

źródło: UCE Research, WSB Merito, Shopfully Poland

avatar
Redakcja Igrit.pl
Oceń ten artykuł
(0/5 na podstawie 0 głosów