- Przeczytałem kilkanaście takich analiz opublikowanych przez firmy handlowe, grupy producenckie i duże gospodarstwa z krajów Europy Zachodniej oraz Rosji i Ukrainy - informuje Mirosław Maliszewski. - Zadziwiające jest to, że większość wniosków i spostrzeżeń jest identyczna lub co najmniej bardzo zbieżna.
Poznajmy w skrócie te wnioski:
- To wszystko każe zastanowić się gdzie my w tym wszystkim jesteśmy, gdzie dla nas będzie miejsce w handlu, czy poradzimy sobie z coraz silniejszymi marketami i zmieniającymi się gustami konsumentów? - pyta retorycznie Mirosław Maliszewski -I trzeba też zadać sobie pytanie, co będziemy mieli w ofercie za kilka lat? Czy w tej chwili ktoś jest w stanie oszacować nasz potencjał produkcyjny na przestrzeni dekady w podziale na odmiany i ilość oferowanego produktu?
Wiele z obserwacji poczynionych przez prezesa Maliszewskiego wymaga dodatkowych informacji i spojrzenia strategicznego z perpektywą nie kilku miesięcy, ale kilkunastu lat. Dlatego do tych spraw będziemy powracać.





Korzystamy z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość naszej strony. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zapoznaj się z naszą polityką prywatności.