Giełdy
+ Darmowe ogłoszenie

2025-02-27

Czy Komisja Europejska zdestabilizuje rynek drobiu w UE?

Udostępnij ten artykuł

Podczas ostatniego posiedzenia grupy roboczej „Jaja i drób” Copa-Cogeca dyskutowano m.in. o sytuacji rynkowej, reformie dyrektywy dotyczącej transportu zwierząt oraz niebezpiecznych umowach o wolnym handlu zawieranych przez Unię Europejską.

image

Z Polski w obradach wzięli udział Anna Zubków oraz Szymon Wojtczak z Polskiego Związku Zrzeszeń Hodowców i Producentów Drobiu.

– W Europie panuje dobra koniunktura. Rynek mięsa drobiowego się rozwija. W każdym kraju o kilka procent rośnie produkcja. Brakuje także jaj, a ich ceny rosną – powiedział po posiedzeniu Szymon Wojtczak z PZZHiPD. 

Ale jednocześnie uczestnicy podkreślili, że Komisja Europejska może swoimi działaniami szybko zdestabilizować rynek. Wiele niepokoju hodowców budzi bowiem polityka handlowa Unii Europejskiej, która zmierza do zawierania kolejnych umów o wolnym handlu. Polscy hodowcy drobiu z niepokojem obserwują postępującą liberalizację handlu z Ukrainą oraz krajami Mercosur, takimi jak np. Brazylia. Kluczowym zagrożeniem, jakie widzą w tej sytuacji, jest nierówna konkurencja, wynikająca z odmiennych regulacji i kosztów produkcji.

– W krajach Mercosur oraz na Ukrainie obowiązują znacznie mniej rygorystyczne normy dotyczące dobrostanu zwierząt, ochrony środowiska czy stosowania antybiotyków i pasz. W efekcie tamtejsi producenci mogą wytwarzać drób znacznie taniej niż w Polsce, gdzie hodowcy muszą spełniać unijne standardy jakości i bezpieczeństwa żywności. Ta różnica przekłada się bezpośrednio na konkurencyjność cenową – tańszy import może doprowadzić do spadku cen na europejskim rynku, co z kolei może zagrozić rentowności polskich gospodarstw drobiarskich – powiedziała Anna Zubków z PZZHiPD.

Ale Ukraina i Mercosur to nie wszystko. Trzeba pamiętać, że toczą się także rozmowy z Meksykiem, Tajlandią i Indiami.

– Nie można rozpatrywać oddzielnie tych umów o wolnym handlu, ale łącznie. Dopiero zsumowanie wszystkich kontyngentów da nam pełny obraz zagrożeń dla rodzinnych gospodarstw rolnych – dodała Anna Zubków.

Unijni hodowcy drobiu apelują także do Komisji Europejskiej o zmianę przepisów dotyczących znakowania importowanej żywności. Ich zdaniem importowany drób w dużej mierze trafia do HORECA i ten sektor powinien zostać zobowiązany do znakowania kraju pochodzenia, także produktów przetworzonych. Pismo w tej sprawie zostało wysłane do Komisji Europejskiej.

Z niezadowoleniem przyjęto nałożenie przez Komisję Europejską wysokich ceł na lizynę z Chin, która jest wartościowym dodatkiem paszowym stosowanym także przy hodowli drobiu. W Europie lizynę produkuje tylko jeden kraj – Francja. Zdaniem uczestników posiedzenia możne to znacząco wpłynąć na pogorszenie opłacalności produkcji poprzez wzrost jej kosztów.

Dodaj komentarz



1 komentarze

avatar
Marek 1 miesiąc temu

Komisja zniszcyz wszystko bo to sabotażyści opłacani przez Putina

Sonda

Co uważasz o umowie pomiędzy krajami Mercosur a UE?

87.75%
7.84%
4.41%

Podobne wiadomości

#
Strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Informujemy, że poprzez dalsze korzystanie z tego Serwisu, bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies i im podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ustawienia w zakresie cookie możesz zawsze zmienić. Więcej w naszej Polityce Prywatności