Giełdy

Dodaj ogłoszenie

2022-06-23

Zboże z Ukrainy wjedzie do UE. I co dalej?

Udostępnij ten artykuł

Delegacja komisji rolnictwa Parlamentu Europejskiego przyjechała do Rzeszowa. Powodem były sprawy związane z wwozem na teren Polski ukraińskiego zboża.

image

- Proces nie może zaburzyć polskiego i europejskiego rynku, zboża muszą jechać tranzytem dalej, na rynki Bliskiego Wschodu czy Afryki - zapewnili europosłowie z komisji rolnictwa PE.

Podczas misji posłowie odwiedzili przejścia graniczne w Medyce (kolejowe) i Korczowej (drogowe), aby ocenić import ukraińskich produktów rolnych i możliwości alternatywnych tras.

- Ze względu na rosyjską blokadę ukraińskich portów nad Morzem Czarnym, eksport zboża musi być transportowany drogą lądową i kolejową. Jest to ogromne wyzwanie infrastrukturalne i biurokratyczne na granicach Ukrainy. Celem tej misji rozpoznawczej na granicy polsko-ukraińskiej jest ustalenie, na czym polegają bieżące problemy i gdzie można szybko i w nieskomplikowany sposób udzielić pomocy ze strony europejskiej. - mówił jeszcze przed wyjazdem Norbert Lins, przewodniczący Komisji AGRI.

Teraz, już po odwiedzeniu przejść granicznych, eurodeputowany Lins podkreślił, że wywożenie towarów rolnych z Ukrainy nie może jednak spowodować zaburzeń polskiego i europejskiego rynku rolnego (zwłaszcza pszenicy), a sprowadzane zboża powinny być transportowane do państw trzecich, na Bliski i Daleki Wschód oraz do Afryki.

Lins stwierdził, że rozwiązanie problemu wymaga zdecydowanej interwencji i koordynacji na szczeblu unijnym i międzynarodowym. Wśród działań wymienił m.in. unijne gwarancje dla przewoźników zajmujących się transportem z Ukrainy, którzy narzekają na wysokie koszty ubezpieczeń i ryzyko operacji. Zboża stanowią obecnie 10% towarów wjeżdżających do Polski z Ukrainy przez przejścia samochodowe i 25% przez przejścia kolejowe..

- Nie chcemy, by rynek europejski został zalany tańszym zbożem z Ukrainy, trzeba zorganizować gwarancje, by był to eksport, który będzie szedł tranzytem przez Europę dalej, do wielkich importerów w Afryce i innych krajach - powiedział inny eurodeputowany, Herbert Dorfmann.

Jak sprawy będą się miały w praktyce - przekonamy się niebawem.

Dodaj komentarz



2 komentarze

avatar
Franek Polski 4 godziny temu

Sprzedam GREEN SPRZEDAJEMY RZEPAK /POCH. UKRAINA/. WIĘKSZE ILOŚCI - IMPORT KOLEJĄ DO GRANICY /KONTRAKTY: DAP HRUBIESZÓW LUB SZCZEBRZESZYN - MAMY MOŻLIWOŚĆ ZORGANIZOWANIA PRZEŁADUNKU NA SAMOCHODY BĄDŹ NA INNE WAGONY/. ZAMÓWIENIA "SAMOCHODOWE" MOŻEMY DOSTARCZYĆ POD WSKAZANY ADRES.ZALEŻY NAM NA DŁUGOTRWAŁEJ WSPÓŁPRACY /TAKŻE W ZAKRESIE INNYCH TOWARÓW: KUKURYDZA, PSZENICA, ŚRUTA SOJOWA, GROCH ZIELONY I INNE/ Reszty domyślcie się sami.

avatar
Franek Polski 4 godziny temu

Prawo S wie, że kupić tanio a sprzedać drogo to pewny zysk. Nawozy z polskich zakładów, paliwo z polskich rafinerii to tylko niektóre przykłady takiego działania , a strefę agro można jeszcze poszerzyć o import tańszych produktów rolnych z krajów trzecich , nie należących do UE. Pomoc Ukrainie i Afryce to szemrany biznes jak za czasów Leppera , gdy Zagórny wysypał zboże na tory , to nagle nie można było odnaleźć jego właściciela. No cóż pora zmienić banery z "Jarosław, Polskę zbaw" na "Jarosław, Afrykę zbaw".

Sonda

Czy obawiasz się roli Polski, jako kraju tranzytowego dla ukraińskiego zboża?

Podobne wiadomości

#
Strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Informujemy, że poprzez dalsze korzystanie z tego Serwisu, bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies i im podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ustawienia w zakresie cookie możesz zawsze zmienić. Więcej w naszej Polityce Prywatności